Pierścionek z kryształkiem rivioli

Ostatnio poza szydełkowaniem na maxa pochłonęło mnie koralikowanie, głównie beading i oplatanie kryształów rivioli. Wiele z nich wykorzystałam w tajnym projekcie, ale o tym za jakieś mniej więcej pół roku 😉 Za to w przypływie radości twórczej  popełniłam na początku jeden pierścionek, po czym pokazując go siostrze zrobiłam kolejny, gdyż zapałała do niego miłością wielką. 😉 Tak więc powstała seria niewielka seria :-)

 

 

Ozdoba na włosy – pióro

Ostatnio pokochałam motyw piór, może nawet trochę go nadużywam 😉 Jednak jest to silniejsze ode mnie 😉

W przypływie przeglądania moich koralikowych skarbów postanowiłam wykorzystać resztki koralików które zostały mi po pozostałych realizacjach, a nie wystarczyłoby mi ich do kolejnych projektów.

Postanowiłam wykonać ozdobę do włosów, w kształcie pióra. Kojarzy mi się ona ze starymi czarno-białymi filmami z pięknymi kobietami z piórem we włosach. W zamierzeniu miała być to klasyczna opaska na włosy, ale ogromnie zakochałam się w wersji retro.

Ozdoba wykonana z koralików toho oraz sznurka sutasz. Opaskę zrobiłam z satynowej wstążki i sznurka.

Naszyjnik wielu technik

Początek roku zaczęłam bardzo pracowicie :-) Powstała karuzela, która niebawem pojawi się na blogu, zrobiłam naszyjnik, który dłubałam prawie tydzień. Jednak jestem z niego niesamowicie zadowolona. Wreszcie zaczęłam tworzyć proste elementy z sutaszu, gdzie nie uważam się za osobę potrafiącą coś zdziałać w tym temacie 😉 Tak ja to mówię, ponieważ wiem co potrafię jestem krytyczna wobec siebie.

Cały naszyjnik składa się z elementów sutaszu, taśmy shibori, kaboszonów oraz niezliczonych ilości, kolorów i rozmiarów koralików. Cały naszyjnik został stworzony raczej w ciemnej kolorystyce, jednak ma w sobie sporo innych kolorów które doskonale kontrastują z „małą czarną”.

Zielony naszyjnik – koronka koralikowa

Witajcie :-)

Dziś pokażę naszyjnik od jakiego zaczęłam przygodę z koronką koralikową. Był on moim pierwszym jaki zrobiłam po zakupie książki właśnie na ten temat. Cały naszyjnik wypleciony z zielonych koralików o różnych kształtach  rozmiarach. Łańcuszek wyplotłam ściegiem pejotlowym. Do jego zużycia użyłam również dużego, centralnego, elementu ozdobnego. Żeby było wiadomo o czym mówię, pora na zdjęcia:

Naszyjnik nie jest idealny, ale jak wiadomo to była pierwsza próba 😉

Do zobaczenia niebawem :-)

 

Drewniano – koralikowa bransoletka

Kupiłam kiedyś drewnianą bransoletkę, zza czasów kiedy jeszcze nie bawiłam się decoupage. Nie miałam na nią totalnie koncepcji, aż do momentu gdy przyszło mi do głowy ozdobienie jej koronką koralikową. Jako podkład jest filcowy pasek, który następnie przykleiłam do bransoletki. Do jej zrobienia zużyłam 10 rodzajów koralików, mniejsze 2 milimetrowe, czarne rurki, elementy centrale i inne które widoczne są na zdjęciu :-). No to pora się pochwalić:

Wygląda mniej więcej tak ;-). Do zobaczenia niebawem.

 

„Najeżony” naszyjnik

Ten naszyjnik zrobiłam dawno temu i jak widać czekał na swoją kolej by się nim pochwalić. 😉 Do jego zrobienia zużyłam około 7 rodzajów koralików o rożnych kształtach, wielkości i kolorze .Zrobienie go nie było trudne, ale pracochłonne. Co tu więcej pisać, pora się pochwalić:

Wygląda mniej więcej tak 😉 No to tyle na dzisiaj, uciekam tworzyć kolejną torbę 😉

Naszyjnik i bransoletka z kwiatków

Jakiś czas temu wyplotłam naszyjnik z koralików metodą koronki koralikowej. Zajął mi dość sporo czasu, ale warto było ;-). Największą przeprawę miałam z tym by znaleźć „środki” do tych kwiatków. Nic z koralików mi się nie podobało, więc pobiegłam do pasmanterii i kupiłam guziki. Potem pozbawiłam ich „nóżek”, przykleiłam do filcu i zaczęłam działać. I tak kwiatek po kwiatku powstał naszyjnik a potem bransoletka. Do jego zrobienia zużyłam 14 guzików i 3 rodzaje koralików w odcieniach szarości i grafitu. Naszyjnik i bransoletka miały już swoje publiczne wystąpienia i wzbudziły zainteresowanie „znawców” ;-).

No to pora na zdjęcia:

Oczywiście na kimś prezentuje się o wiele lepiej ;-). To tyle na dzisiaj i do zobaczenia.