Księga gości i inne dekoracje

Pojawią się jeszcze 2 posty w tematyce mojego ślubu. 🙂 W końcu w niemalże 1,5 roku przygotowań nie mogło powstać kilka rzeczy. 😉 Dziś podrzucam księgę gości stworzoną wspólnymi siłami z mężem. Sprawdziła się świetnie i została wypełniona prawie w całości. Goście mieli frajdę wpisując się, my zaś czytając radosną ich twórczość 😉 Kolejną rzeczą, którą wymyśliłam na wesele był stolik tematyczny z nalewkami <3 Nabyliśmy 14 rożnych smaków nalewek, a każda z nich została opatrzona przygotowaną przeze mnie naklejką. Każda była specyfikiem na coś innego. 🙂 Moim faworytem jest niezmiennie "napitek flirtu i uwodzenia" 🙂 Oczywiście także nie mogło zabraknąć skrzynek na koperty i obrączki.

Szydełkowy plecak ze sznurka bawełnianego

Po misiu w pracowni nadal obecny był sznurek bawełniany. Mimo tego, że jest świetny na wszelkiego rodzaju dywany równie świetnie sprawdził się przy plecaku. Podobny znalazłam w czeluściach internetu, ale robiłam go bez żadnego schematu 🙂 Tak oto moje szaro-miętowe cudo 🙂 Czekam tylko na świetną pogodę i zabieram go na rowerową wycieczkę. 🙂 Mam nadzieję, ze to nie pierwszy i ostatni. 🙂  

Szydełkowy dywanik – Miś

Ostatnio moją pracownię opanował szydełkowy szał i bawełniane sznurki. 🙂 Z nieukrywaną radością przedstawiam Szydełkowego Jegomościa - Pana Misia 🙂 Zrobiony na zamówienie moich przyjaciół dla ich malucha. Choć Jegomość jest słodki i uroczy to dał mi popalić, szczególnie swą wagą 😉

Lampa – handmade

Na dziś zaproponuję lampę, którą właśnie przywróciłam w nowej postaci ;-). Lampka ta była w moim rodzinnym domu, w wydaniu bardzo klasycznym. Gipsowa podstawa w kolorze różowym i kremowy kloszem. Kiedyś też nawet uległa nieszczęśliwemu wypadkowi, bo podstawa się rozłupała na kilka części, a że nie chciałam jej wyrzucać, to ją pokleiłam i tak sobie trwała dalej. Wreszcie przyszedł na nią czas i postanowiłam ją zmienić. Standardowo po drodze miałam na nią kilka koncepcji, które zmieniały się każdego dnia. Finalnie powstała lampa z połączenia sznurka pakowego oraz papierowych rozet. Ostatnie wieczory spędzałam na tworzeniu rozet, przy użyciu starej pociętej książki. Oczywiście musiał się pojawić jakiś pobłyskujący element i tu wykorzystałam cyrkonie i połówki sztucznych perełek. Część "kwiatków" została dodatkowo przyozdobiona Podstawę w całości okleiłam sznurkiem. Poniżej kilka zdjęć dokumentujących pracę kilku wieczorów: