Czerwono-czarna kolia koralikowa

Urlop czas zacząć :-D. Mam nadzieję że czas ten zaowocuje w różne prace artystyczne. Właśnie skończyłam wyszywanie kanwy, którą dłubałam od maja, ale to ją pokażę niebawem jak pojadę do rodziców i oprawię ją w ramę. Jednak tematem postu jest kolia którą zrobiłam z rok temu, no ale nie było jak jej pokazać. Za to teraz nadrabiam zaległości i się nią chwalę ;-).  Do jej zrobienia zużyłam koralików w czarnych  i czerwonych odcieniach. Ich wielkość to jakieś 2,5 mm. Pracochłonne, ale ja je bardzo lubię. Niby małe niepozorne, ale dają o wiele więcej możliwości niż duże koraliki. Kolia ta przypomina mi taki styl egipski, no ale może to tylko moje wrażenie ;-). Pora na porcję zdjęć: Wzór zaczerpnęłam z książki, którą zakupiłam sobie do nauki koronki koralikowej.Mam nadzieję, że się podoba, z przyjemnością podzielę się schematem;-). Pozdrawiam gorąco

„Najeżony” naszyjnik

Ten naszyjnik zrobiłam dawno temu i jak widać czekał na swoją kolej by się nim pochwalić. 😉 Do jego zrobienia zużyłam około 7 rodzajów koralików o rożnych kształtach, wielkości i kolorze .Zrobienie go nie było trudne, ale pracochłonne. Co tu więcej pisać, pora się pochwalić: Wygląda mniej więcej tak 😉 No to tyle na dzisiaj, uciekam tworzyć kolejną torbę 😉