Kosz z papierowej wikliny

Kosz z papierowej wikliny zrobiłam jakiś czas temu. Jak wszystko zresztą, pokazuję ze znacznym opóźnieniem. Jak nazwa mówi wyplotłam go z papierowej wikliny, czyli gazetowych rurek. Do środka uszyłam wkład materiałowy, ozdobiłam fioletową kokardą. Postanowiłam go nie malować, tylko pozostawić surowy wygląd gazet.

Kosz służy mi jako dodatkowa szuflada w szafce, a wygląda tak:

Koszyk wyszedł trochę krzywy, ale zbytnio się tym nie przejmuję, gdyż ma swój urok. :-)

Koszyk z papierowej wikliny

Witajcie po przerwie świątecznej. Za oknem dosłownie epoka lodowcowa, aż przykro się na dwór wychodzi… Jednak taka pogoda ma swoje plusy. Staje się ona idealną okazją do tworzenia. Dziś pokażę koszyk wykonany z papierowej wikliny, a ozdobiony techniką decoupage. Oto jak się prezentuje:

Koszyk wykonany z papierowych rurek, pomalowany farbami akrylowymi w kolorze kremu i złota. Do środka uszyłam wkład z materiału. Całość przewiązałam złotą wstążeczką. Mam nadzieję, że się Wam podoba. :-)

Półka z koszykami z papierowej wikliny

Wreszcie ja skończyłam ;-). Trwało to od sierpnia ale wreszcie jest!  No to po kolei. W wakacje zapragnęłam zrobić taką półkę po tym jak z tatą gromadziłam materiały na szafę decoupage. Wówczas krążąc między regałami z listewkami powstała taka myśl. Szybkie zakupy i listewki w domu. Reakcja taty: „dziecko Ty to mi zawsze coś nawymyślasz” ;-), ale jednak zrobił. Ja już zajęłam się resztą. Zaczęłam od skręcania rurek z gazet. Na 3 koszyki poszło mi ich około 520 sztuk. Dodam tylko że 4 poprzednie koszyk poszły do kosza, bo a to krzywe, albo za duże albo w ogóle jakieś dziwne. :-) Po próbach w końcu się udało. Zrobiłam tekturowe pudełka o określonych wymiarach i dopiero na tym plotłam koszyki. Wyszły równe i jednakowe. Na końcu pomalowałam ją kremową farbą akrylową. Wystarczyło 2 razy, koszyki się usztywniły i ładnie się błyszczą. Następnie uszyłam materiałowe wkłady do środka, a następnie zrobiłam na szydełku koronkę. Wczoraj udało mi się ją przyszyć, przeciągnęłam wstążeczkę i koszyki gotowe :-). To może wystarczy opisywania tych kilku miesięcznych perypetii, pora na zdjęcia:

To poza szafą jeden z większych projektów które robiłam. Już zrodziły mi się nowe pomysły. 😉 O tym już niebawem.

Pozdrawiam Karolina