Opublikowano:

Jodełkowy naszyjnik

Naszyjnik ten zrobiłam jakiś czas temu. Zainspirował mnie naszyjnik jaki zobaczyłam u jakiejś Pani. Różnicą między jej a moim jest taka że jej zrobiony był z łańcuszków, a mój z koralików. Zaczęłam wyplatać pojedyncze łańcuszki techniką koronki koralikowej, splotem jodełkowym. I tak kolejno 3 oddzielne łańcuszki w różnych kolorach: czarny, grafitowy, oraz beżowo-szarym. Dodatkowo zrobiłam zapięcie wyplecione z koralików (idealne przy mojej nietolerancji metalu). Następnie złączyłam wszystkie 2 łańcuszki w jedno, łącząc je również z jedną częścią zapięcia. Kolejnym etapem nie będącym najłatwiejszym było splecenie warkocza z łańcuszków. Po zakończeniu zamontowałam druga część zapięcia i naszyjnik gotowy :-). Oto efekt:
Opublikowano:

Naszyjnik z naturalnym koralem

W ostatnim czasie Was trochę zaniedbuję, ale spowodowane jest to moim dość sporym "projektem", który wykonuję. Mam nadzieję, że już pod koniec tygodnia będę mogła się pochwalić :-). Tymczasem dzisiaj do zaproponowania mam naszyjnik z naturalnym koralem jako element centralny. Dodatkowo do jego zrobienia użyłam pomarańczowych i czerwonych większych koralików. A oto jak się prezentuje: Do zobaczenia niebawem 🙂  
Opublikowano:

Zielony naszyjnik – koronka koralikowa

Witajcie 🙂 Dziś pokażę naszyjnik od jakiego zaczęłam przygodę z koronką koralikową. Był on moim pierwszym jaki zrobiłam po zakupie książki właśnie na ten temat. Cały naszyjnik wypleciony z zielonych koralików o różnych kształtach  rozmiarach. Łańcuszek wyplotłam ściegiem pejotlowym. Do jego zużycia użyłam również dużego, centralnego, elementu ozdobnego. Żeby było wiadomo o czym mówię, pora na zdjęcia: Naszyjnik nie jest idealny, ale jak wiadomo to była pierwsza próba 😉 Do zobaczenia niebawem 🙂  
Opublikowano:

Czerwono-czarna kolia koralikowa

Urlop czas zacząć :-D. Mam nadzieję że czas ten zaowocuje w różne prace artystyczne. Właśnie skończyłam wyszywanie kanwy, którą dłubałam od maja, ale to ją pokażę niebawem jak pojadę do rodziców i oprawię ją w ramę. Jednak tematem postu jest kolia którą zrobiłam z rok temu, no ale nie było jak jej pokazać. Za to teraz nadrabiam zaległości i się nią chwalę ;-).  Do jej zrobienia zużyłam koralików w czarnych  i czerwonych odcieniach. Ich wielkość to jakieś 2,5 mm. Pracochłonne, ale ja je bardzo lubię. Niby małe niepozorne, ale dają o wiele więcej możliwości niż duże koraliki. Kolia ta przypomina mi taki styl egipski, no ale może to tylko moje wrażenie ;-). Pora na porcję zdjęć: Wzór zaczerpnęłam z książki, którą zakupiłam sobie do nauki koronki koralikowej.Mam nadzieję, że się podoba, z przyjemnością podzielę się schematem;-). Pozdrawiam gorąco
Opublikowano:

„Najeżony” naszyjnik

Ten naszyjnik zrobiłam dawno temu i jak widać czekał na swoją kolej by się nim pochwalić. 😉 Do jego zrobienia zużyłam około 7 rodzajów koralików o rożnych kształtach, wielkości i kolorze .Zrobienie go nie było trudne, ale pracochłonne. Co tu więcej pisać, pora się pochwalić: Wygląda mniej więcej tak 😉 No to tyle na dzisiaj, uciekam tworzyć kolejną torbę 😉
Opublikowano:

Kolia z łezek

Na dzisiaj przygotowałam  coś specjalnego :-). Będzie to naszyjnik - kolia, którą w zamierzeniu robiłam na sprzedaż, ale po tym jak włożyłam w jego zrobienie całe serce i mnóstwo czasu zostawiłam go dla siebie. Zakochałam się w nim do szaleństwa i nie miałabym go serca za żadne skarby świata oddać ;-). Pomyślicie, że zgłupiałam do reszty, ale to nic ;-). Dodam tylko, że był to pierwszy naszyjnik, który wykonałam metodą koronki koralikowej i myślę że całkiem nieźle mi poszło, że tak powiem nieskromnie ;-). Co do danych technicznych to na zrobienie tego naszyjnika - koli zużyłam: 17 szklanych, czarnych koralików w kształcie łezki, dodatkowo po niecałym opakowaniu ( 16g) drobnych koralików (2,5 mm). Jeśli chodzi o kolorystykę małych koralików, kolejno koraliki: szare, granatowe, bezbarwne, czarne i grafitowe. Do wyplatania łezek używałam żyłki i szczerze powiedziawszy to nie pamiętam ile jej zużyłam, ale można to liczyć prawie w kilometrach ;-), no może ciut mniej. Teraz pora na czas ;-). Zrobienie jednej łezki zajmowało mi około 3 godzin. Na dobrą sprawę nie mogłam sobie pozwolić żeby usiąść i "dłubać" łezki non stop, także jego tworzenie rozciągnęło się na około 2 tygodnie. Później było jeszcze zszycie go i "zamontowanie" zapięcia, ale to były już czysto kosmetyczne sprawy. To teraz pora pochwalić się moim cudeńkiem: To tak się prezentuje moje dzieło, które w 100% ujęło mnie za serce 😉 Zapraszam i do zobaczenia niebawem
Opublikowano:

Naszyjnik z dużym elementem ozdobnym

Skoro ostatnio robiłam tylko naszyjniki to pora się nimi pochwalić. Ten naszyjnik zrobiłam jakiś czas temu. Nie był on trudny do wykonania. Jego zrobienie zajęło mi dosłownie kilka chwil. Na jego wykonanie zużyłam "szczyptę" czarnych koralików (2,5 mm), oraz głównego elementu ozdobnego o średnicy około 5 cm, w kolorze czarno - złoto - białym. Naszyjnik całkiem fajnie się prezentuje na gładkich ubraniach, bo jest dość długi, no i sam fakt, że element ozdobny jest tak duży. To może kilka zdjęć: Łańcuszek tego naszyjnika wykonany jest ściegiem pejotlowym. Nazwa trudna do wypowiedzenia, ale ścieg całkiem prosty do zrobienia. 😉 Jeśli chodzi o zaopatrzenie w koraliki i element główny, to oczywiście Empik;-) Do następnego razu 🙂 Karolina    
Opublikowano:

Naszyjnik z naturalnym opalem

Dzisiaj będzie coś z innej beczki. Pokażę naszyjnik, który zrobiłam jakiś czas temu, a dopiero teraz nabrał "mocy urzędowej" i może zostać pokazany na blogu. 😉 Naszyjnik ten zrobiłam z małych fioletowych koralików (2,6 mm) oraz z kamienia - naturalnego oplu. Zadanie to nie było łatwe, bo w trakcie pracy kamień przesuwał się i wyślizgiwał się z koralikowej siateczki. Jednak w rezultacie udało mi się go poskromić i znalazł już swoje miejsce. 😉 Co do danych technicznych to na zrobienie naszyjnika potrzebowałam około 16 g fioletowych koralików, główny element ozdobny, czyli w tym wypadku opal (on również ma fioletowy odcień), oraz kilka metrów żyłki. Jego zrobienie zajęło mi kilka dni. Metodą prób i błędów oplatałam opal koralikami. Później nie miałam koncepcji na "powiększenie" elementu głównego, aż w końcu powstały ozdobne "różki". To może teraz trochę zdjęć, żeby było wiadomo o czym mowa 😉 "Łańcuszek" tego naszyjnika wyplotłam techniką jodełki. Technika ta daje fajny efekt nie tylko przy naszyjnikach, ale także przy innej biżuterii. Bransoletkę wyplecioną właśnie jodełką zaprezentuję następnym razem. 😉 A tymczasem już kończę. Do zobaczenia wkrótce 😉  
Opublikowano:

Niebanalny naszyjnik 2 w 1 ;)

Jakiś czas temu dopadło mnie szaleństwo robinia naszyjników. Powstało wówczas wiele różnych ciekawych prac. Naszyjnik ten został wypleciony z drobnych koralików (2,5 mm) w 3 różnych kolorach. Jego zrobienie zajęło mi koło 4 dni, ale był on wart tego czasu. Jakiś czas temu kupiłam sobie książkę na właśnie ten temat, czyli podstaw różnych ściegów koralikowych. I tak jak widać te techniki opisane w książce zainspirowały mnie do stworzenia tego oto naszyjnika. To może teraz kilka zdjęć: No to naszyjnik zaprezentowałam już chyba z każdej strony ;-). Nie wiem jak Wam ale mnie się on strasznie podoba. Jeśli chodzi o dane techniczne to na jego zrobienie zużyłam po 2 opakowania 16g koralików w kolorze czerwonym i wiśniowym, oraz "szczyptę" koralików w kolorze jak było napisane na opakowaniu - truskawkowym ;-). (Taki strasznie owocowy ten naszyjnik.) Oraz kilka kryształów w kolorze wiśniowym znajdujących się w środku tych kwiatków. Jeśli chodzi o żyłkę (bo właśnie jej używam do wyplatania) to nie mam pojęcia ile mi jej poszło, ale kilka albo nawet kilkanaście metrów to na pewno. 😉   A teraz taki bonus 😉 tak jak mówi tytuł postu z tego naszyjnika można zrobić drugi 🙂 Pod warunkiem oczywiście, że ktoś będzie umiał zawiązać później ten ozdobny supeł 😉 No to teraz pokaże o co chodzi: Sama wpadłam na to przypadkiem, ale właśnie w taki oto sposób można z jednego naszyjnika mieć dwa :-). Zapraszam wszystkich gorąco 🙂 Karolina
Opublikowano:

Brązowy naszyjnik z naturalnym kamieniem

Po kilkudniowej przerwie pokaże coś co już zrobiłam jakiś czas temu. Dzisiaj będzie to naszyjnik wyplatany z drobnych brązowych koralików (2,6 mm)  i nieco większych również brązowych tylko w innym odcieniu (4,5mm) . Na jego zrobienie zużyłam po jednym pudełeczku obu rozmiarów koralików po około 16 gram. Oraz jeden element główny o wymiarach około 4x2 cm. Naszyjnik ten bardzo fajnie się układa, nie jest zbyt ciężki, ani zbyt długi. Można powiedzieć nieskromnie, że jest w sam raz idealny ;-).  To teraz kilka zdjęć ;-). Dodam tylko że naszyjnik ten został w 100% wypleciony przeze mnie i na podstawie własnego pomysłu ;-). Pozdrawiam i do zobaczenia