Potrójny naszyjnik z koralikowymi charms-ami

Jakiś czas temu wyplotłam naszyjnik na bazie sznura marynarskiego, oraz ręcznie wykonanych charmsów. Każdy charm-s wyplotłam ze szklanych koralików. Z uwagi na moją alergię powstało wiązanie wykonane ze wstążki.

Naszyjnik – kolia z koralików

Wreszcie jest! 😀 Nie było łatwo, ale się udało. Powstał naszyjnik - kolia z drobniuteńkich koralików. 20 sznurków podobnej długości połączyłam w jeden naszyjnik. Dorobiłam ręcznie zapięcie, małą kuleczkę z pętelką. Jest to mój pomysł na małe koraliki o nierównych kształtach, których nie da się wykorzystać w koronce koralikowej. Naszyjnik prezentuje się tak: Mam nadzieję że się Wam podoba 😀 Pozdrawiam Was gorąco :-*  

Filcowo – koralikowy naszyjnik

Naszyjnik ten powstał dosłownie przed sekundą. Inspirację zaczerpnęłam z jednej z gazet jakie kupuję. Do jego zrobienia użyłam czerwonego filcu (niecały arkusz A4), kremowe sztuczne perły, czerwone większe koraliki  (4,5mm), oraz prawie pół opakowania koralików 2mm. Łańcuszek wykonałam w technice koronki koralikowej - jodełką. Jest to jedn z moich ulubionych motywów. Pora podzielić się porcją zdjęć. Tak się prezentuje moje dzisiejsze dzieło. Niebawem pokaże bombki karczochy które zaczęłam namiętnie produkować ;-). Pozdrawiam Karolina

Jodełkowy naszyjnik

Naszyjnik ten zrobiłam jakiś czas temu. Zainspirował mnie naszyjnik jaki zobaczyłam u jakiejś Pani. Różnicą między jej a moim jest taka że jej zrobiony był z łańcuszków, a mój z koralików. Zaczęłam wyplatać pojedyncze łańcuszki techniką koronki koralikowej, splotem jodełkowym. I tak kolejno 3 oddzielne łańcuszki w różnych kolorach: czarny, grafitowy, oraz beżowo-szarym. Dodatkowo zrobiłam zapięcie wyplecione z koralików (idealne przy mojej nietolerancji metalu). Następnie złączyłam wszystkie 2 łańcuszki w jedno, łącząc je również z jedną częścią zapięcia. Kolejnym etapem nie będącym najłatwiejszym było splecenie warkocza z łańcuszków. Po zakończeniu zamontowałam druga część zapięcia i naszyjnik gotowy :-). Oto efekt: