Potrójny naszyjnik z koralikowymi charms-ami

Jakiś czas temu wyplotłam naszyjnik na bazie sznura marynarskiego, oraz ręcznie wykonanych charmsów. Każdy charm-s wyplotłam ze szklanych koralików. Z uwagi na moją alergię powstało wiązanie wykonane ze wstążki.

Naszyjnik ze sznurka z koralikowymi „charms-ami”

Wreszcie nadszedł grudzień i święta, co też jest równoznaczne z odzyskaniem przeze mnie większej ilości czasu.

Niestety w natłoku ostatnich obowiązków w pracy domu jak przygotowań do egzaminu, nie miałam zbyt wiele czasu na tworzenie. Więc w tym roku powstały zaledwie dwa ręcznie plecione naszyjniki. Jeden z wzorów już znany – moje ulubione duże węzły, jak drugi oparty na jednym sznurze sznurka marynarskiego.

Do naszyjnika wyplotłam „przekładki” w trzech kolorach koralików toho jak i w trzech szerokościach. Naszyjnik jest modułowy, zatem można dowolnie łączyć kolory przekładek, przez co z jednego naszyjnika powstaje nam kilka wersji.

Pleciony naszyjnik

Jakiś czas temu znalazłam podobny naszyjnik w internecie. Od razu przykuł moją uwagę. Jednak uwagi na alergię musiałam znaleźć inną koncepcję rozwiązania co do „zapięcia”  ozdób. W naszyjniku który widziałam było metalowe zapięcie i metalowe ozdoby.

Sznurki splotłam w warkocz. Za wiązanie wykonałam ze wstążki satynowej. Zakończenie warkocza zostało dodatkowo wykończone czarnymi koralikami, by nie było widać przyszytej wstążki.

Dodatkowo stworzyłam moduły, które są ruchome, przez co naszyjnik każdorazowo może przyjąć inny wygląd. Moduły wyplotłam z drobnych koralików.  Po jego zrobieniu stwierdzam, że mógłby być krótszy, ale do tego też się idzie przyzwyczaić 😉

Zapewne z czasem postaną nowe moduły, które pokażę:)

Naszyjnik ze sznura marynarskiego

Czytając cały internet, któregoś razu natrafiłam na naszyjnik, który zapragnęłam mieć teraz, natychmiast 😉 Tak oto pobiegłam kupić szary sznur marynarski i zaczęłam plątać supełki. Efekt moich prób poniżej:

Naszyjnik mimo masywnego wyglądu nosi się rewelacyjnie, jest lekki i idealnie układa się sam 😉