Szydełkowe świeczniki

Dziś zupełnie z innej beczki. Wspominałam ostatnio o bombkach karczochach, ale stwierdzam że to stanowczo za wcześnie by się nimi chwalić. Za to przyjeżdżając do rodzinnego domu uświadomiłam sobie jak wiele mam szydełkowych zaległości. Mnóstwo czapek, chustek, szalików, kilka swetrów i serwetek. Także materiału na bloga mnóstwo, ale to dobrze ;-). Nie będzie wiało nudą ;-). Wracając do dzisiejszego tematu, czyli szydełkowych świeczników, zrobiłam je dawno temu. pasują idealnie na świeczki typu - podgrzewacze. Na ich zrobienie potrzeba resztek kolorowych kordonków, cienkiego szydełka, podgrzewacze i chwilka wolnego czasu. Co do schematów zaczerpnięte zostały z jednej z gazet o tej tematyce.  jeśli będą potrzebne z przyjemnością je udostępnię. 😉 Oto moje małe dzieła: Pozdrawiam Was serdecznie 🙂

Szydełkowe trampki dla niemowlaka

Z racji tego, że sukieneczka i buciki z  postu z dnia 17.05.2011 r, okazały się delikatnie mówiąc - nietrafione, postanowiłam jednak zrobić coś innego. Przegrzebałam wzdłuż i wszerz internet w poszukiwaniu inspiracji. I w końcu znalazłam;-). Podpatrzyłam na różnych forach internetowych i blogach wiele rodzajów tego typu bucików i metodą prób i błędów zrobiłam "swoje" pierwsze szydełkowe trampki:-). Buciki mają już swojego właściciela, który został nimi obdarowany podczas ostatniej wizyty. Jak na razie są o dużo za duże, ale mały rośnie jak na drożdżach i w końcu ciotka będzie musiała zrobić większe;-). Oczywiście wykonam je z przyjemnością. Jeśli chodzi o szczegóły czysto techniczne to na ich zrobienie zużyłam resztki białej włóczki "Kotek" i resztki zielonej "Peoni", a z racji tego, że peonia jest cieniutka robiłam podwójną nicią. Dzięki temu nie widać różnicy między jedną a drugą włóczką (jeśli chodzi o grubość). Jeśli chodzi o schemat to tak jak mówiłam, metoda prób i błędów. Oczywiście jeśli ktoś potrzebuje schematu z przyjemnością podeślę opis wykonania:-) Poniżej moje - nie moje trampeczki 🙂 Podsumowując wydaje mi się, że jak na pierwszy raz wyszły całkiem zgrabne :-). Jednak najważniejsze jest to że mama młodego strasznie się ucieszyła, a przede wszystkim strasznie śmiała na ich widok, bo wyglądają przekomicznie na młodym 😉

Szydełkowa sukieneczka i buciki do chrztu

Historia tej sukieneczki jest bardzo śmieszna, a za razem niezwykle zaskakująca (przynajmniej z mojej perspektywy). Po krótce mówiąc moja kuzynka, która spodziewała się potomka, zapewniana była przez lekarza, że to będzie córka, do ostatnich chwil przed rozwiązaniem. I jak zapewne nie trudno się domyślić, urodził się syn - Oskar:-). Oczywiście rodzicom gorąco gratuluję. No ale wracając o tematu, ja ze swoją nadgorliwością postanowiłam, że zrobię wyjątkowy i unikalny prezent, którym miała być ta tytułowa szydełkowa sukieneczka do chrztu, oraz szydełkowe buciki do kompletu. Przeprowadziłam także krótki wywiad, co do kolorów by w 100% wpasować się w gust mamy. Tak więc sukieneczka biała, wykończona fioletem z fioletowymi kwiatuszkami. Na pozór idealna, jednak Oskar nie byłby do końca zadowolony gdyby się dowiedział, że ubrany był w sukienkę ;-). Najwyraźniej za bardzo się pośpieszyłam, a dodam tylko, że zaczęłam ją robić na kilka dni przed porodem i do samego końca byłam dumna z siebie i swojego fantastycznego prezentu.;-) No ale jak widać życie jest przewrotne. W sumie nic wielkiego się nie stało, sukienka i buciki znajdą swoją właścicielkę na drodze kupna - sprzedaży ;-). Teraz trochę informacji technicznych:-). Na sukieneczkę i buciki zużyłam 150 g. białej włóczki "Kotek", oraz resztki fioletowej i zielonej. Do tego 1,5 m białej wstążeczki i 5 koralików - perełek. Na dobrą sprawę sukieneczka i buciki były już gotowe po 2 dniach.Co do bucików to miałam z nimi mały problem, jednak internet jest źródłem nieskończonej wiedzy to i tam znalazł się schemat. Na dobrą sprawę to skorzystałam tylko z ogólnego zarysu bucików, bo ich kształt ostateczny to moja fantazja. 🙂 Z efektu ostatecznego jestem bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o wzór i rozmiary to w 100% jest to mój projekt. Oczywiście jeśli komuś się podoba ten wzór z przyjemnością się z nim podzielę ;-). Teraz z tytułu tego, że jest chłopiec w planie do zrobienia mam szydełkowe trampki, za które się wezmę w najbliższym czasie.  

Szydełkowa serwetka

Być może staję się już monotematyczna, ale obiecuję, że w następnym wpisie umieszczę mało czaiłam co babcia do mnie mówi co i jak robić. Ale z efektu końcowego po przesiedzeniu kilku dni nad nią jestem zadowolona. Ogólnie serwetkę tą wykonuje się z osobnych kwiatków. Moja akurat z 39 pojedynczych kwiatów. Do tej zrobienia użyłam 2 kolorów kordonka - żółtego i zielonego. Kupiłam te kordonki w małych szpulkach takich po 65 metrów. w sumie na całość potrzebowałam około 12 takich sztuk ;-). serwetka jest niezwykle pracochłonna ale warta tego poświęconego czasu. to już nie zanudzam tylko pokaże zdjęcia. I oczywiście standard na końcu - czyli jak podoba się wzór to pisać. Pozdrawiam

Szydełkowe stringi

Żeby  nie było ze potrafię zrobić tylko jakieś proste sweterki czy banalne serwetki to dziś zupełnie z innej beczki 🙂 Mianowicie szydełkowe stringi. Zrobiłam dwie różne pary. Tą którą akurat dzisiaj pokaże to mój własny projekt. Trochę to pracochłonne bo każdego kwiatka robi się oddzielnie, a później się go dołącza do reszty. Do ich wykonania użyłam kordonka w dwóch kolorach. Efekt wygląda nawet ciekawie. Żeby z tyłka nie spadały to są związywane na sznureczki z boku 😉 Równie dobrze można zastąpić to gumką, a będą nawet praktyczniejsze. Jakby wzór kogoś interesował to się polecam, wyślę bez problemu. 🙂 No to czas na słynną fotkę 😉 Teraz tak może dla urozmaicenia kawałek kolejnego łaszka który w w produkcji jest 😉 W sumie do końca to sama jeszcze nie wiem co to będzie ale zawsze coś (w planach jest bluzka). Dobra to na dzisiaj koniec tych bredni 😉 Trzeba się wziąć za robotę. Mam nadzieję, że już niedługo pokaże to co tam zrobiłam.

Szydełkowy liść

Tak jak obiecałam będę pokazywać swoje poczynania w zakresie szydełkowania 😉 Dzisiaj będzie serwetka w kształcie liścia. Wzór znalazłam w internecie i szczerze mówiąc jest banalnie prosty. Fajnie i szybko się robi, a efekt zadowalający. Do wykonania serwetki wykorzystałam sznurek poliestrowy o kolorze koralowym. Serwetka jest dość gruba i ładnie błyszcząca, co daje inny niesamowity efekt. Choć sznurek ten nie jest najlepszy do pracy ale warty kupienia i jego efektu końcowego. Poniżej ten słynny sznurek (strasznie śliski) i część serwetki, a dalej efekt końcowy:-) Jakby coś było potrzebne wzór czy jakieś wskazówki polecam się 😉 Tymczasem śmigam robić sweterek:-) Pozdrawiam - Karolina