Szydełkowa firanka i zazdrostka

Poszukując inspiracji w internecie, przeszukując tysiące stron natrafiłam na coś zupełnie fascynującego:-). Zachwyciło mnie to zupełnie i postanowiłam to jak najszybciej zrobić:-). Jak  nietrudno się domyślić była to szydełkowa firanka i zazdrostka. Pracę udało mi się skończyć kilka dni przed Wielkanocą :-). W trakcie szydełkowania wplotłam w nią same wiosenne kolory, przez co zdobiła okno mojego rodzinnego domu w czasie świąt :-). Dodam tylko, że mama była zachwycona. Oto efekt: Jeśli chodzi o szczegóły czysto techniczne to wyglądają one następująco: na zrobienie firanki zużyłam 2 duże szpulki (100 g) białego kordonka Altin Basak Maxi, oraz 6 małych 10 gramowych kolorowych kordonków. U mnie tak jak widać kolorki jasne i wiosenne :-). Szydełko 1,25. Czas zrobienia firanki i zazdrostki zajęło mi to 1,5 tygodnia. Czyli myślę, że w miarę szybko. Nie wiem jak wam, ale mnie się strasznie podoba:-). Inną ważną rzeczą jest dobre rozprasowanie gotowego wyrobu. Dla większego efektu i trwalszego utrzymania robótki w należytym stanie rozciągnięcia polecam wcześniejsze ukrochmalenie ;-). Po ukrochmaleniu i wyprasowaniu firanka miała wymiar 155 cm szerokości na 60 cm wysokości. Zazdrostka miała 110 cm szerokości na 35 cm wysokości. Moje Drogie jeśli jesteście zainteresowane schematem na powyższą firankę i zazdrostkę szydełkową zapraszam do kontaktu mailowego. Pozdrawiam gorąco i życzę miłej lektury:-)

Szydełkowa sukieneczka i buciki do chrztu

Historia tej sukieneczki jest bardzo śmieszna, a za razem niezwykle zaskakująca (przynajmniej z mojej perspektywy). Po krótce mówiąc moja kuzynka, która spodziewała się potomka, zapewniana była przez lekarza, że to będzie córka, do ostatnich chwil przed rozwiązaniem. I jak zapewne nie trudno się domyślić, urodził się syn - Oskar:-). Oczywiście rodzicom gorąco gratuluję. No ale wracając o tematu, ja ze swoją nadgorliwością postanowiłam, że zrobię wyjątkowy i unikalny prezent, którym miała być ta tytułowa szydełkowa sukieneczka do chrztu, oraz szydełkowe buciki do kompletu. Przeprowadziłam także krótki wywiad, co do kolorów by w 100% wpasować się w gust mamy. Tak więc sukieneczka biała, wykończona fioletem z fioletowymi kwiatuszkami. Na pozór idealna, jednak Oskar nie byłby do końca zadowolony gdyby się dowiedział, że ubrany był w sukienkę ;-). Najwyraźniej za bardzo się pośpieszyłam, a dodam tylko, że zaczęłam ją robić na kilka dni przed porodem i do samego końca byłam dumna z siebie i swojego fantastycznego prezentu.;-) No ale jak widać życie jest przewrotne. W sumie nic wielkiego się nie stało, sukienka i buciki znajdą swoją właścicielkę na drodze kupna - sprzedaży ;-). Teraz trochę informacji technicznych:-). Na sukieneczkę i buciki zużyłam 150 g. białej włóczki "Kotek", oraz resztki fioletowej i zielonej. Do tego 1,5 m białej wstążeczki i 5 koralików - perełek. Na dobrą sprawę sukieneczka i buciki były już gotowe po 2 dniach.Co do bucików to miałam z nimi mały problem, jednak internet jest źródłem nieskończonej wiedzy to i tam znalazł się schemat. Na dobrą sprawę to skorzystałam tylko z ogólnego zarysu bucików, bo ich kształt ostateczny to moja fantazja. 🙂 Z efektu ostatecznego jestem bardzo zadowolona. Jeśli chodzi o wzór i rozmiary to w 100% jest to mój projekt. Oczywiście jeśli komuś się podoba ten wzór z przyjemnością się z nim podzielę ;-). Teraz z tytułu tego, że jest chłopiec w planie do zrobienia mam szydełkowe trampki, za które się wezmę w najbliższym czasie.