Chusta Zoya

Tę chustę pokochałam odkąd zobaczyłam jej zapowiedz w necie. Wiedziałam, że prędzej czy później ja zrobię. W końcu nadszedł ten czas i zakupiłam schemat. Wtedy po raz pierwszy dostałam zawału. Wydawało mi się, że jestem mocno zaawansowana w szydełkowaniu a tu totalne zaskoczenie. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Jednak nie mogłam się poddać. Jakoś rozkminiłam ten schemat i chusta zaczęła iść zgodnie z planem. Po czym nastąpił zawał numer dwa, gdy kończąc chustę okazało się, że popełniłam tak kosmiczny błąd, że oczy mnie bolały... Finalnie udało się! Jestem z niej ogromnie dumna!

Jak Wam się podoba?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *