Zielono musztardowa makrama

Dziś mam ogromny stres, związany z tym gigantycznym wiatrem. Już jakoś mniej mnie burze przerażają. Dodatkowo stresogennym czynnikiem był brak prądu i internetu. O mały włos a pierwszy raz od kilku lat nie byłoby posta w standardowym terminie. Wybitnie nieswojo czułam się z tą myślą. Na szczęście jakoś się udało.

Pokażę Wam makramę jaką zrobiłam na ścianę w części dziennej naszego domu. Zabawne w tej pracy było to, że gdy ją robiłam niemal przyklejona nosem do sznurków wydawała mi się ogromna, a po jej zawieszeniu w docelowym miejscu stwierdzam, że mogła być większa. 😀 Nie ma tego złego! Każda kolejna będzie większa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *